Scroll with your mouse or arrow keys to see more!

Okay

Maroko, kierunek Agadir – zobacz zdjęcia

Maroko, kierunek Agadir – zobacz zdjęcia

Agadir to miasto na południowym wybrzeżu Maroka, tuż przed Saharą Zachodnią. Posiada ok. 700 tysięcy mieszkańców i górę z napisem Bóg Ojczyzna Król. Przypomina europejski kurort, choć jeszcze kilkadziesiąt lat temu było mało charakterystycznym portem rybackim.
Na ulicach jest czysto, panuje tu klimat beztroskiego wypoczynku. Jednak przy samej plaży, na szerokim deptaku, ciągnącym się wzdłuż dzielnicy turystycznej, każdy turysta będzie kulturalnie zaczepiony przez lokalnych sprzedawców pamiątek, okularów przeciwsłonecznych, ubrań, biżuterii, kamieni wprost z Sahary i telefonów komórkowych z Chin. Ceny transakcji, o ile do takich dochodzi, ustala się na zasadzie targowania we wszystkich możliwych językach, z migowym na czele. Odradzam jednak tego typu handlowanie, lepiej skorzystać z setek tysięcy artykułów dostępnych na bazarach i w legalnych sklepach.

W Maroko urzędowym językiem jest język arabski. W dyplomacji i handlu używany jest także język francuski. Na co dzień Marokańczycy posługują się dialektem języka arabskiego. Dialekt marokański charakteryzuje się dużą ilością wpływów z języka francuskiego, hiszpańskiego i włoskiego. Po angielsku nie zawsze porozumiemy się w hotelu, ale wyjątkowo sprawnie porozumiemy się nim w restauracjach i w ulicznym oraz sklepowym handlu.

Agadir w Maroko wymienia się na turystycznej mapie świata na równi z najważniejszymi kurortami Meksyku, Kuby, czy Tajlandii. Po trzęsieniu ziemi w 1960 r. miasto zostało zbudowane od podstaw, jako nowoczesny kurort nadmorski, korzystający z położenia nad zatoką osłoniętą od atlantyckich wiatrów, wzdłuż której ciągnie się wspaniała plaża. W nowym obliczu miasta brakuje zabytków, ale kto korzystający ze słońca i plaży chciałby skorzystać też z obecności w tym odległym kraju i poznać jego ciekawą architektoniczną kulturę, może wziąć udział w dziesiątkach fakultatywnych wycieczkach organizowanych przez różnorodne, w tym obecne na rynku, polskojęzyczne biura podróży. Oczywiście Maroko, bezwzględnie kojarzy się ze sławną filmowo Casablancą. Niemniej przy ponad 30 stopniach nieco brakowało mi ochoty na tak dalekie wyprawy.

Agadir posiada ciepły i gorący klimat. W styczniu, najchłodniejszym miesiącu temperatura spada tu do około 20 stopni (w nocy temperatury spadają poniżej 10 stopni Celsjusza). W okresie od czerwca do października temperatura w ciągu dnia waha się od 26-30 stopni. Zdarzają się także dni pochmurne i przepełnione mgłą, jednak liczba dni nasłonecznionych przekracza 300.
Na północy Agadiru ciągną się dzikie, piękne plaże, na południe – Park Narodowy Sus Massa. Szeroka plaża jest główną atrakcją Agadiru. Każdy z turystów znajdzie miejsce do plażowania. Niekiedy zdarzają się jednak silne i wysokie fale, wówczas pojawiają się ostrzeżenia o zakazie wchodzenia do oceanu. Na długiej na ponad 6 km plaży bezpieczną kąpiel nadzorują ratownicy.
W Maroko nad bezpieczeństwem turystów czuwają patrolujący na quadach plażę policjanci oraz uzbrojone wojskowe patrole.

Każdy kto wybiera się do Agadiru, nie może przegapić Suk al-Ahad, czyli lokalnego targowiska z produktami pochodzącymi z żyznym dolin poza miastem. Wprawdzie Polak dowie się tam, że nasz ojczysty język bywa zbyt trudny do przetłumaczenia i zapoznanie nas z ofertą ziół i przypraw może mieć bardzo zabawny charakter, ale spróbować coś kupić naprawdę warto. Jest świeżo, tanio i sympatycznie. Jednak uwaga, sprzedawcy to mistrzowie handlowej manipulacji. Złapani w ich uprzejme ramiona, musimy zostawić suto na suku dirhemę. Jest to wyjątkowy, niewymienialny nigdzie poza Marokiem pieniądz. W zasadzie mając wymienione około 400 euro, możemy godnie zażyć uroków Agadiru. Najtańsze pamiątki kosztują po 10DH, najdroższe przyprawy warte są do 100DH za 50g. Za 100 euro dostaniemy około 1060DH. Za 30-50DH pojedziemy tanią taxi, za 100DH zjemy wielki rybny obiad, lub kupimy sobie lokalną szlafmycę z koronkowymi zdobieniami. 

Na północnym zachódzie Agadiru rozciąga się port rybacki. Najprzyjemniejsza droga do portu prowadzi plażą. Miasto jest ważnym centrum połowu ryb. Port to świetne miejsce do obserwacji kolorowych kutrów i rybaków. Można też kupić świeże ryby, ale w zasadzie na wakacjach nikomu z tego nic nie przyjdzie, bo zrobienie grilla jest raczej niemożliwe.
Polecam także wybrać się do Doliny Ptaków, gdzie w wyschniętym korycie rzeki urządzono wąski i długi park z wolierami dla ptaków, zagrodami dla zwierząt i placem zabaw. Wstęp do tego lokalnego zoo jest bezpłatny.

Agadir można zwiedzić też za pomocą wynajętego samochodu. Najlepszą bazą wypadową na szlaki górskie jest miasteczko Tafrawut. Sprawnie też działa w Agadirze komunikacja publiczna. Jeżeli potrzebujemy skorzystać natomiast z miejskiej taxi, czas oczekiwania nie przekracza 30 sek. Na każdej ulicy Agadiru w Maroko krążą pomarańczowe „Petit Taxi”. Jeżeli chcemy przemieścić się do innego miasta musimy skorzystać z „Grands Taxi”. Są to taksówki – mercedesy z lat 80-tych i 90-tych – dalekobieżne, ruszają wówczas gdy zbierze się sześć, a nawet czasem siedem osób. Ale dla bogatego turysty z Europy, w tym też z Polski, wynajęcie takiego muzeum techniki może być dostępne np. za 300DH i zamówienie w tej cenie 3-godzinnej wycieczki poza Agadir.

Maroko – miejsce godne polecenia.

error: Kopiowanie treści zablokowane. Link znajdą Państwo w górnym oknie przeglądarki.